Piesza Pielgrzymka Tarnowska piątego dnia stała się swego rodzaju procesją. Na przedzie każdej z grup wyznaczony kapłan niósł Jezusa Eucharystycznego. Ten Przewodnik nie tyle na Jasną Górę, co na życie wieczne towarzyszył z Miechowa do Charsznicy pielgrzymom z części A, a z części B z Miechowa do Jelczy.

Eucharystyczny dzień stał się okazją do przypomnienia znaczenia Mszy św. w życiu wierzących, poszanowaniu chleba i Bożej wszechobecności w życiu człowieka, o ile ten Go wpuści do domu, pracy, zaprosi do stołu.

W związku z profanacjami wizerunków Matki Bożej, do których doszło kilkakrotnie w naszym kraju w ostatnim czasie, grupa 5 – „Św. Floriana” niesie ze sobą na Jasną Górę feretron z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, manifestując tym samym swoje przywiązanie do Matki Najświętszej, ale i w duchu wynagradzającym te czyny. Niosą także relikwie św. Floriana w krzyżu. Ogromny krzyż misyjny tradycyjnie niesie ze sobą także „czwórka”.

Dla pielgrzymów w ogóle ten dzień był wyjątkowy, w wielu oczach pojawiały się łzy, a w grupach zapanowało skupienie i wyciszenie. Poza tym niemal wszystkie grupy wydają się być coraz dłuższe. Dziś omal nie brakło dla pielgrzymów z części B zakonsekrowanych Hostii. W części A w grupie 6. w tym roku idzie ok. 250 osób, to o 100 więcej niż rok temu. Towarzyszy bocheńskim pielgrzymom 10 kapłanów. Dziś odwiedził pątników proboszcz z Wojakowej. Tylko z tej parafii na pielgrzymce jest 30 osób.

Do swoich z poczęstunkiem przyjechał także m.in. proboszcz z tarnowskich Mościc, parafii bł. Karoliny z Tarnowa czy Miłosierdzia Bożego z Brzeska.

Z kolei „proboszcz” pielgrzymkowej wspólnoty ks. Zbigniew Szostak świętował dziś swoje urodziny. Tradycyjnie nie zabrakło tortu dla pielgrzymów z grupy 21, która się formuje przy sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie, gdzie jest kustoszem. Pielgrzymi życzyli mu obfitości łask Bożych oraz bycia pięknym pięknem Boga. „Niech Maryja, do której nas prowadzi, wspomaga go swoim orędownictwem u Boga” – dodają. Obdarowali go laską pasterską i bukietem polnych kwiatów i ziół.

Beata Malec-Suwara, GN

drukuj