SERCOWA SPRAWA – WIELKI TYDZIEŃ

Kochani –  modliliśmy się przez  6 niedziel Wielkiego Postu Słowem, które pokazywało nam przede wszystkim czułość Pana Boga.

Zachęcam Was bardzo, aby w czasie Wielkiego Tygodnia powrócić do tej medytacji, która jakoś szczególnie Was poruszyła, otworzyła jakąś przestrzeń w Waszym sercu.

Święty Ignacy, który towarzyszył nam w naszych rozważaniach, zachęca bardzo do odprawiania tzw. medytacji powtórkowych. Ich schemat i struktura są  takie same, jak proponowany Wam w tym czasie schemat modlitwy. Na modlitwie powracamy do tego Słowa Bożego, do tych treści, które jakoś szczególnie mocno uderzyły, po to, aby wejść w nie jeszcze głębiej, aby mogły one dotrzeć jeszcze mocniej. Tu pomocą będą nam notatki, do robienia których zachęcałyśmy przy każdej medytacji. Skorzystajcie z tego duchowego dzienniczka, po to, aby jeszcze bardziej przylgnąć do Serca Boga.

Pamiętajmy o wierności czasowi  przeznaczonemu na modlitwę – nie skracajmy go, ale wręcz przeciwnie, w razie wewnętrznych zmagań i trudności wydłużmy go chociaż o kilka chwil – aby w ten sposób okazać naszą miłość i wierność Panu Jezusowi. Zwłaszcza teraz, gdy patrzymy na Pana opuszczonego i osamotnionego.

Zapraszam Was także  do szczególnego spotkania w tych dniach – Kościół już od XVII w. dzięki św. Marii Małgorzacie Alacoque proponuje nam tzw. Godzinę  Świętą.  Sam Pan Jezus w  swoich objawieniach tej Świętej prosił o godzinę modlitwy między 23 a 24 w każdy czwartek – ma to być czas towarzyszenia Panu w Jego opuszczeniu w Ogrodzie Oliwnym. Może więc zechcecie właśnie w Wielki Czwartek tak trwać przy Jezusie, biorąc do ręki Słowo o Jego dobroci i czułości.

Jeśli ktoś z Was miałby pragnienie podzielenia się doświadczeniem swojej modlitwy – może to zrobić drogą mailową pisząc na adres e-mail: inwyn@interia.pl (zaznaczając w temacie „Sercowa sprawa”). Taka informacja zwrotna i Wasze świadectwo będą wielkim darem.

Życzę Wam owocnego przeżycia tych Świętych Dni – trzymajmy się Jezusa – w Nim jest Życie! Ogarniam Was także swoją modlitwą.

Anna, wynagrodzicielka


W każdą niedzielę Wielkiego Postu na naszej parafialnej stronie internetowej będą ukazywały się wprowadzenia do modlitwy Słowem Bożym. Mogą się one stać dla nas okazją, do tego, aby osobiście usłyszeć co ważnego Pan Jezus ma nam do powiedzenia w tym czasie. Mogą stać się szansą do wejścia w tajemnicę naszego Serca i Serca Jezusa, po to, aby rzeczywiście w radości przeżyć Święta Paschalne. Zachęcamy Was do skorzystania z tej propozycji przeżycia czasu Wielkiego Postu.

Sercowa sprawa czyli wielkopostne przystanki –
propozycja dla każdego kto doświadcza kardiologicznych problemów duchowych

  • startujemy w Środę Popielcową – od małego wstępu
  • od I Niedzieli Wielkiego Postu – cotygodniowy przystanek w codzienności – wprowadzenia do modlitwy w duchu Świętego Ignacego
  • Ty wybierasz miejsce i czas
  • sam Bóg wchodzi z Tobą w dialog
  • reanimacja serca gwarantowana

ŚRODA POPIELCOWA

Chcę Ci zaproponować przeżycie czasu Wielkiego Postu  nieco inaczej niż zwykle. Chcę Cię zaprosić do wejścia w tajemnicę serc – Twojego – ludzkiego i Serca Jezusa.

Chciałabym, abyś w te dni zechciał zajrzeć do serca – najpierw Twojego – serca stworzonego do wielkich pragnień, spraw, a przede wszystkim serca stworzonego do tego, aby być blisko Boga. A także, abyś zatrzymał się i przylgnął do Serca Jezusa – Tego, które otwarło się całkowicie z miłości do Ciebie.

Wchodzenie w tajemnicę serc będzie wymagało twojego pragnienia i zaangażowania. Na tej drodze pomocą będzie nam służył św. Ignacy Loyola – mistrz konkretu i głębokiej modlitwy – ze swoją metodą medytacji Słowa Bożego.

Oprócz Twojego pragnienia doświadczenia tajemnicy serc potrzebny będzie także dar twojego czasu.

W każdą kolejną niedzielę Wielkiego Postu na parafialnej stronie internetowej będą ukazywały się wprowadzenia do modlitwy. Mogą Ci one posłużyć pomocą w twoim osobistym spotkaniu z Jezusem.

Zarezerwuj sobie w dogodnym dla Ciebie czasie  od 30 do 45 minut. Zadbaj o to, aby rzeczywiście był to czas odejścia od twojej codzienności, od zaangażowani, zadań i obowiązków. Niech twoi bliscy wiedzą, że będziesz przez te kilkadziesiąt minut niedostępny dla nich, dla telefonów, maili i innych bodźców. Będziesz wtedy tylko Ty i Jezus.

Wybierz miejsce w którym łatwiej przychodzi ci skupienie – może to być kościół i czas wystawienia Najświętszego Sakramentu, ale może to być także miejsce w twoim mieszkaniu.

Rozpoczynając modlitwę wybierz taką postawę ciała, która z jednej strony będzie dla Ciebie wygodna, ale z drugiej będzie wyrażała szacunek do Osoby, z którą pragniesz się spotkać. Uświadom sobie, że jesteś w Bożej w obecności i poproś Pana Boga, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny służyły Jego większej chwale. Poproś Ducha Świętego, aby ON towarzyszył twojej modlitwie.

Teraz spokojnie przypomnij sobie Słowo, które chcesz rozważać, przeczytaj je i spróbuj zaangażować Twoją wyobraźnię w ten sposób, aby towarzyszył Ci obraz ze sceny, którą będziesz medytował. Ten obraz może pełnić funkcję latarni morskiej – kiedy przyjdą rozproszenia i trudności na modlitwie, uświadomienie go sobie, spokojnie pozwoli Ci wrócić do tematu modlitwy.

Poproś Pana Boga o łaskę, której potrzebujesz i pragniesz, a która koresponduje z zaproponowanym Słowem Bożym.

Tak usposobiony i przygotowany możesz spokojnie zatrzymać się na poszczególnymi punktami wprowadzenia do modlitwy. Spokojnie się przyglądaj i słuchaj tego co Pan Bóg chce Ci powiedzieć, staraj się znaleźć odniesienia do życia (modlitwa bowiem nie jest czymś oddzielonym, oderwanym od twojej codzienności). Nigdzie się nie śpiesz, jeśli coś będzie dla Ciebie ważne, zatrzymaj się i pozwól temu wybrzmieć w twoim sercu – zarówno wtedy, kiedy jest to dla Ciebie miłe i przyjemne, jak i wtedy, gdy wydaje się trudne i bolesne. Przez takie poruszenia serca Pan Bóg chce się z Tobą komunikować.

Na zakończenie modlitwy porozmawiaj spokojnie z Panem Bogiem o tym czego doświadczyłeś w jej trakcie, co było dla Ciebie ważne, albo co było bolesne. Rozmawiaj z Nim tak, jak rozmawia się z Przyjacielem, albo z Ojcem.

Dobrze jest także zanotować kilka myśli z odbytej modlitwy. Mogą one stanowić duchowy dzienniczek, albo materiał do tego, aby ponownie medytować to samo Słowo, aby doświadczać Jego głębi i działania w twoim sercu.

Św. Ignacy radzi robić powtórki medytacji – po to, aby treść Słowo coraz głębiej wchodziła do naszego umysłu i serca. Warto tej rady posłuchać i na przykład w ciągu tygodnia wracać przez kolejne dni do tej samej modlitwy.

Możesz zaufać – Słowo Boże nigdy nie jest nudne i nieaktualne… przemówi do Ciebie, jeśli będziesz uważnie słuchał.

A zatem zapraszam Cię do wejście w tajemnicę serc….

Zobaczysz – kiedy posmakujesz Słowa Bożego i wejdziesz w tajemnicę serc – świętowanie Zmartwychwstania Pańskiego nabierze innego smaku i wymiaru – smaku bliskości, dobroci i radości. Może warto przekonać się jak to jest…

Dobrego Wielkiego Postu!

Anna, wynagrodzicielka

PS 1. Wiedz, że już jesteś obecny w mojej codziennej modlitwie – proszę Jezusa, aby uzdolnił Cię do otwarcia serca i przyjęcia Jego Słowa.

PS 2. Razem ze mną wprowadzenia do modlitwy będzie przygotowywać dla Ciebie – moja współsiostra – Dorota – proszę – i Ty nie zapomnij w tych dniach o nas w modlitwie, abyśmy były dobrymi pomocnikami Pana Boga w naszej wspólnej wielkopostnej wędrówce.


PRZYSTANEK I – PIERWSZA NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU

Słowo, które Pan oznajmił Jeremiaszowi: «Wstań i zejdź do domu garncarza; tam usłyszysz moje słowa». Zstąpiłem więc do domu garncarza, on zaś pracował właśnie przy kole. Jeżeli naczynie, które wyrabiał, uległo zniekształceniu, jak to się zdarza z gliną w ręku garncarza, wyrabiał z niego inne naczynie, jak tylko podobało się garncarzowi.  Wtedy Pan skierował do mnie następujące słowo:  «Czy nie mogę postąpić z wami, domu Izraela, jak ten garncarz? – wyrocznia Pana. Oto bowiem jak glina w ręku garncarza, tak jesteście wy, domu Izraela, w moim ręku. (Jr 18,1-6)

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).

Proś także o owoc tej modlitwy:o łaskę zobaczenia, że Bóg powołał Cię do życia z miłości; że ukształtował Twoje serce z wielką czułością i starannością.

Wyobrażenie sobie miejsca: Spróbuj wyobrazić przywołaną biblijną scenę. Może widziałeś kiedy pracującego garncarza – przypomnij sobie ten obraz. Zobacz koło garncarskie i garncarza. Przyjrzyj się jego  rękom, które dotykają wytwarzanego naczynie. Są sprawne, mocne, ale jednocześnie delikatne. Garncarz wie co robi. Ma pomysł na naczynie. Nie działa na oślep, ale zgodnie z planem.

Ten obraz niech towarzyszy Ci w czasie modlitwy – kiedy przyjdą rozproszenia, uciekające myśli – niech będzie on, jak światło latarni morskiej – niech pomaga Ci koncentrować się na spotkaniu z Panem Bogiem.

  1. Plan

Garncarz wie, co ma robić. Wie jakie naczynie chce ulepić, ma zamysł i temu zamysłowi podporządkowuje swoje działanie.

Tak samo Pan Bóg – kiedy powstałeś w Jego zamyśle, nie był to przypadek, jakiś zbieg okoliczności, jakiś „wypadek przy pracy”. Pan Bóg dokładnie wiedział, że pragnie Cię powołać do istnienia. W Jego zamyśle powstawałeś jako arcydzieło – nie jakieś „dziadostwo” na które nikt nie ma pomysłu, ale jako ktoś niezwykle piękny, cenny i wartościowy.

Zatrzymaj się na tym miejscu. Postaraj się popatrzeć na siebie właśnie w ten sposób – patrzysz na arcydzieło. Zechciej się tym ucieszyć, podziękować.

Może zdarzyć się tak, że masz trudność w takim patrzeniu na siebie , np. ze względu na swoją historię życia, doświadczenia domu rodzinnego, brak akceptacji, którego doświadczałeś.

Ten moment może być okazją do uświadomienia sobie tego i powierzenia tych trudności Panu Bogu oraz prośbą o światło, w jaki sposób i przy czyjej pomocy mógłbyś ten Boży, piękny obraz w sobie odbudować.

  1. Dotyk

Garncarz dotyka naczynia, które wyrabia. Tworząc swoją ceramikę jest  „ubrudzony po łokcie”, a na wyrobie zostają ślady jego dłoni. Podobnie jest z Tobą – nosisz na sobie ślady dłoni Boga.

Glina, którą posługuje się garncarz jest plastyczna i pozwala się urabiać, kształtować według zamysłu artysty.

I ty jesteś gliną, z której Pan Bóg chce tworzyć arcydzieło, czy pozwalasz Mu na to? Czy jesteś „plastyczny” i miękki – tzn. czy współpracujesz z Nim w tym dziele? Jak pozwalasz Mu się formować przez Słowo Boże, przez korzystanie z sakramentów zwłaszcza z S. Pokuty?

Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Bogiem Ojcem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, dziękuj za piękno, które jest w Tobie, powierzaj także trudne odkrycia, ufając, że On pragnie je wziąć w swoje ręce i przemienić.

 Trwaj bez pośpiechu w obecności Tego, który Cię zamierzył do wieków.

Możesz tę medytację zakończyć modlitwą psalmem 139

Zachęcam Cię także, abyś zanotował chociaż kilka myśli z tej modlitw,  niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.

 Owocem dzisiejszej medytacji może być postanowienie o skorzystaniu w najbliższych dniach z Sakramentu Pokuty, po to, aby odnowić piękno, które jest w Twoim sercu. Pomyśl o tym!

Jeśli Duch Święty prowadzi Cię ku czemuś innemu, co koresponduje z medytowanym Słowem – zechciej odpowiedzieć na to poruszenie. Warto bowiem, aby modlitwa była realnie powiązana z życiem i tym co przeżywasz.

Oprac. Anna wynagrodzicielka


PRZYSTANEK II – DRUGA NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU

„Panie, moje serce się nie pyszni
i oczy moje nie są wyniosłe.
Nie gonię za tym, co wielkie,
albo co przerasta moje siły.
Przeciwnie: wprowadziłem ład
i spokój do mojej duszy.
Jak niemowlę u swej matki,
jak niemowlę – tak we mnie jest moja dusza.
Izraelu, złóż w Panu nadzieję
odtąd i aż na wieki.”  Psalm 131

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).

Proś także o owoc tej modlitwy: abyś znalazł odpoczynek w ramionach Pana i otworzył się na prawdę o swoim sercu oraz na nadzieję Nowego Życia. Proś o dar dziecięctwa duchowego.

Wyobrażenie sobie miejsca: wyobraźsobiedziecko, któreprzytulasiędołonamatki.

  1. Panie… Jest jeden PAN! Mój PAN! Mój jedyny PAN! Mój jedyny PAN, którego serce jest cały czas otwarte dla mnie. Słucha mnie i kocha nieustannie. Przyjdź do Pana, przy Nim możesz odpocząć, nie musisz niczego kontrolować, niczego rozumieć. Pozwól by Jego Miłość Cię ogrzała.
  2. Moje serce się nie pyszni… Pycha to przekonanie, że wszystko mam dzięki sobie; że wszystko zawdzięczam sobie; że sam sobie sobie wystarczam; że jestem niezależny, tzn. zależę tylko od siebie; że sam sobie poradzę; że nie porzebna mi żadna pomoc…Więc na początku modlę się: PANIE, proszę CIĘ, spraw, bym znał prawdę o sobie…, bym przekonał się, że to Ty dałeś mi dobro, które mam, wszystko to, co w moim życiu cenne, zawdzięczam Tobie.
  3. Nie gonię za tym, co wielkie albo co przerasta moje siły. Czy to oznacza, że najlepiej, jeśli zrezygnuję z wielkich pragnień? Nie. To oznacza, że dobrze, jeśli pokornie powierzę się PANU i PANA będę zawsze pytał o to, co i jak mogę zrobić, by spełniły się moje najgłębsze i wielkie pragnienia (by Pan spełnił najgłębsze pragnienia mojego serca…)
  4. Wprowadziłem ład i spokój do mojej duszy. Ufność wobec PANA owocuje wewnętrznym pokojem… Izajasz pisze: Albowiem tak mówi Pan Bóg (…): „W nawróceniu i spokoju jest wasze ocalenie, w ciszy i ufności leży wasza siła…”(Iz 30, 15)
  5. Jak niemowlę u swej matki, jak niemowlę – tak we mnie jest moja dusza. To klimat absolutnego bezpieczeństwa- błogostanu. To powrót do Raju i Łona Boga – Matki… Całe życie człowieka jest tęsknotą za Ramionami Boga Ojca – Boga Taty. Ale w Psalmie 131 Bóg jest MATKĄ Bóg – Matka ma Łono, do którego tęsknimy. Tęsknimy za bezwarunkowym przyjęciem.
  6. Izraelu, złóż w Panu nadzieję odtąd i aż na wieki. Dziecko, o którym mówi Psalmista, związane jest z matką więzią już bardziej osobistą i głębszą, a zatem nie tylko przez sam kontakt fizyczny i potrzebę pokarmu. Jest to więź bardziej świadoma, choć zawsze bezpośrednia i spontaniczna. Oto doskonała przypowieść o prawdziwym «dziecięctwie» ducha, który zawierza się Bogu nie ślepo i automatycznie, ale spokojnie i odpowiedzialnie.

Rozmowa końcowa: Zakończ swoje spotkanie z Jezusem prostym dialogiem, w którym oddasz Mu to czego doświadczyłeś.

Oprac. Dorota, wynagrodzicielka


SERCOWA SPRAWA – PRZYSTANEK III – TRZECIA NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU

Boże, mój Boże, szukam Ciebie *
i pragnie Ciebie moja dusza.
Ciało moje tęskni za Tobą, *
jak zeschła ziemia łaknąca wody.
Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni, *
by ujrzeć Twą potęgę i chwałę.
Twoja łaska jest cenniejsza od życia, *
więc sławić Cię będą moje wargi.
Będę Cię wielbił przez całe me życie *
i wzniosę ręce w imię Twoje.
Moja dusza syci się obficie, *
a usta Cię wielbią radosnymi wargami,
Gdy myślę o Tobie na moim posłaniu *
i o Tobie rozważam w czasie moich czuwań.
Bo stałeś się dla mnie pomocą *
i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:
„Do Ciebie lgnie moja dusza, *
prawica Twoja mnie wspiera”.

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).

Proś także o owoc tej modlitwy: o łaskę tęsknoty za Bogiem, o pragnienie bycia Twojego serca przy Jego Sercu.

Wyobrażenie sobie miejsca: Spróbuj wyobrazić sobie miejsce pustynne, spękaną ziemię, która cierpi z powodu braku wody. Zobacz jak jest popękana, jak nic nie może na niej urosnąć, jak brakuje w niej życia.

Ten obraz niech towarzyszy Ci w czasie modlitwy – kiedy przyjdą rozproszenia, uciekające myśli – niech będzie on, jak światło latarni morskiej – niech pomaga Ci koncentrować się na spotkaniu z Panem Bogiem.

  1. PUSTYNIA

Tam gdzie nie ma wody – nie ma też życia, wszystko usycha i gnie – choćby było najmocniejsze- to po prostu tylko kwestia czasu. Ostatecznie bez wody żadne żyjące stworzenie nie jest w stanie przetrwać.

Takie same prawidła kierują ludzkim sercem.

Jeśli na napoisz swojego serca życiodajnym płynem – nie przetrwasz.

W Ewangelii św. Jana Jezus obiecuje Samarytance: „woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu” (J 4,14b).

Co jest tą Jezusową wodą – jest nią Duch Święty.

Zapytaj siebie – czym nawilżasz swoje serce, czym je podlewasz? Czy dajesz mu czystą, źródlana wodę, czy zapraszasz Ducha Świętego, czy modlisz się o Jego dary? To  łatwo sprawdzić – Słowo Boże Ci podpowie –możesz sięgnąć do listu do Galatów, rozdz. 5, wiersze 22 i 23. Jeśli wydajesz takie owoce – tzn. że twoje serce jest odpowiednio nasycone. Uciesz się i podziękuj, jeśli widzisz braki – zapytaj Pana o co w tym czasie trzeba Ci się starać najbardziej.

  1. TĘSKNOTA

Kiedy sięgamy do słownika języka polskiego możemy przeczytać, że tęsknota to:«uczucie żalu wywołane rozłąką z kimś, brakiem lub utratą kogoś albo czegoś”. Drugie rozumienie to: „silna chęć osiągnięcia, pozyskania czegoś».

Tęskniłeś kiedyś tak za Bogiem? Czy przydarzyło Ci się kiedyś tak pragnąć spotkania z Nim, że aż czułeś smutek, bolało Cię serce dlatego, że twoja słabość oddalała Cię od Pana?

Czy ta tęsknota prowadziła Cię do poszukiwania Boga? Gdzie wtedy szedłeś?

A może jest tak, że takie doświadczenie jest Ci obce, bo Twoje serce jest zajęte innymi sprawami, zadaniami, obowiązkami.

To jest właśnie dobry moment, abyś wołał do Pana, aby dał Ci pragnienie, aby rozbudził w Tobie tęsknotę za Nim.

Św. Ignacy mówił-  jeśli nie masz pragnienia, módl się o to, abyś pragnął.

Wołaj więc głośno, natarczywie i uparcie….”Panie abym pragnął Ciebie…abyś TY był jedyną moją tęsknotą”.

  1. UWIELBIENIE

Serce, które doświadcza obdarowania, które jest nasycone, odżywione i napełnione Bogiem, i które wie, że dostało to jako dar niezasłużony – odpowiada wdzięcznością.

Może ten moment modlitwy jest właśnie po to, abyś podziękował Panu Bogu za dary, które są twoim udziałem. Ponazywaj konkretnie to, co dziś jest Twoim udziałem, co otrzymałeś, choć wcale Ci się nie należało, co jest prezentem od Pana Boga dla Ciebie.

Nie śpiesz się trwając w dziękczynieniu.

Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Bogiem  o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, powierzaj MU wszystkie odkrycia – to co jest dobre i piękne, ale także i to co wymaga jeszcze uporządkowania. Powiedz Jezusowi o swoich tęsknotach i pragnieniach, o tym czego pragnie twoje serce, do czego się wyrywa. Mów o tym z prostotą – jak dziecko opowiada rodzicowi, o tym czego pragnie.

Możesz tę medytację zakończyć psalmem 63 – módl się tym Słowem spokojnie i bez pośpiechu, niech to będzie moment powierzenia, oddania Twojego serca Panu Bogu.

Zachęcam Cię także, abyś zanotował chociaż kilka myśli z tej modlitw,  niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.

Oprac. Anna wynagrodzicielka


PRZYSTANEK IV- IV NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie /Mt 11,28-30/

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).

Proś także o owoc tej modlitwy: abyś otworzył się na postawę duchowego dziecięctwa. Uzdolnij Panie moje serce, by stało się sercem ufnego dziecka.

Wyobrażenie sobie miejsca: wyobraźsobiejak Pan Jezus z miłością i troską patrzy na Ciebie. Spróbuj poczuć jego wzrok na sobie.

  1. Dziecięctwo.

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Każdy z nas jest utrudzony i obciążony samym życiem. Wszyscy jesteśmy utrudzeni szukaniem pokoju, tęsknotą za ostatecznym spełnieniem siebie. Problem polega jednak na tym, że wielu ulega złudzeniu i myśli, że swoją tęsknotę są w stanie zaspokoić tu na ziemi przez realizację własnych pragnień i ambicji.

Czy odnajdujesz siebie w tym opisie? Czy i Ty nie masz poczucia utrudzenia, obciążenia? Tylko Jezus może zaradzić naszym problemom. Samowystarczalność nie jest niczym dobrym… chorobliwa ambicja, chęć udowodnienia wszystkim, że poradzę sobie sam, perfekcjonizm – taka postawa nie jest  zdrowa i  nie rozwija nas duchowo. Właśnie dlatego Pan Jezus wezwał do przyjścia do Niego. Wiedział On, że w Nim jest i przez Niego przychodzi ten ostateczny spoczynek w Bogu. By dojść do takiej postawy… do postawy oddania wszystkich trosk, problemów, obciążeń Jezusowi, potrzeba pokory… potrzeba postawy dziecięctwa

  1. Odpocznienie.

 Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.

Panie  Jezu, Twoje Słowo mówi, że mogę żyć w całkowitym odpocznieniu, pokoju i bezpieczeństwie. Nie muszę walczyć. Nie muszę  być owładnięty strachem i poczuciem winy. Postawiłeś przede mną obietnicę życia w odpocznieniu, ale w moim sercu  nie doświadczam   odpocznienia. Ach Panie, chcę Twojego odpocznienia  we wszystkim co jest we mnie. Ucz mnie  Panie przez Twojego Ducha – pragnę się uczyć od Ciebie.Mamy przychodzić do Jezusa – tak jak On przychodzi do nas. Bez zaangażowania obu stron nie dojdzie do spotkania. I choć jest to wyzwanie, to „opłaca się” na nie odpowiedzieć, bo Jezus jest mocą.

  1. Obietnica.

Może dzisiaj mówisz:  czytam Pismo Święte  i modlę się codziennie. Staram się być lepszy! To wszystko jest dobre, ale to nie przeprowadzi  Cię  poprzez życiowe  burze. Nie wystarczy się starać, składać Bogu obietnice i próbować o własnych siłach być lepszym. Nie wystarczy też powiedzieć: Panie „Jestem bardziej pilny niż kiedyś.” Nie, tu chodzi o pójście za objawieniem tego, co Jezus uczynił dla ciebie na krzyżu! Chodzi o przyjęcie zbawienia. Miłość Jezusowego Serca, łagodnie i z mocą, przygarnia nas, oczyszcza i przemienia… W taki też sposób maleje nasz trud, a „brzemię życia” coraz bardziej okazuje się brzemieniem lekkim, zaś jarzmo słodkim. Jezus przychodzi, aby wziąć krzyż za nas, aby nas uwolnić spod ciężaru winy. Jednak potrzebuje naszej współpracy, abyśmy przyjęli dar odkupienia.

Rozmowa końcowa: Zakończ swoje spotkanie z Jezusem prostym dialogiem, w którym oddasz Mu to czego doświadczyłeś. Opowiedz MU o swoich odkryciach, przeżyciach podziękuj za to czego doświadczyłeś.

Zachęcam Cię także, abyś zanotował chociaż kilka myśli z tej modlitw,  niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.

oprac. Dorota, wynagrodzicielka


PRZYSTANEK V – PIĄTA NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU

Jeden z Jego uczniów- ten, którego Jezus miłował, spoczywał na Jego piersi. Jemu to dał znak Szymon Piotr i rzekł do niego: „Kto to jest? O kim mówi?” Ten oparłszy się zaraz na piersi Jezusa, rzekł do Niego: „Panie kto to jest? Jezus odparł: „To ten dla którego umoczę kawałek chleba i podam mu.” ( J 13,23-26a)

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).

Proś także o owoc tej modlitwy: o łaskę głębokiej zażyłości z Jezusem, o pragnienie bycia przy Jego Sercu.

Wyobrażenie sobie miejsca: Jest moment Ostatniej Wieczerzy. Wyobraź sobie salę wyłożoną dywanami, z niskimi stołami. Zobacz Jezusa w pozycji półleżącej (tak Żydzi ucztowali), a obok Niego ucznia, którego Jezus kocha. Jest on tak blisko, że swoją głową dotyka piersi Jezusa.

Ten obraz niech towarzyszy Ci w czasie modlitwy – kiedy przyjdą rozproszenia, uciekające myśli – niech będzie on, jak światło latarni morskiej – niech pomaga Ci koncentrować się na spotkaniu z Panem Bogiem.

  1. Ten, którego Jezus miłował.

Kim jest uczeń, którego Jezus miłował? Jak ma imię? I co takiego zrobił, że znalazł szczególne względy u Jezusa?

Otóż uczeń, którego Jezus miłował nie zrobił nic szczególnego – nie ma ani jednego słowa w żadnej Ewangelii, które pozwalałoby uznać, że któryś z uczniów ze względu na jakieś szczególne zasługi mógł się spodziewać większej miłości i zażyłości z Jezusem.

To Jezus podejmuje taką decyzję, On kieruje swoje szczególne spojrzenie miłości na ucznia. On wybiera i kocha do szaleństwa. Dopiero doświadczając tej miłości uczeń może odpowiedzieć swoją miłością na Jezusową miłość. Może stanąć blisko i przylgnąć do Jezusowego Serca.

Czy doświadczasz pokoju na myśl o tym, że Jezus cię kocha i przebacza ci? Czy też może jesteś stale niespokojny z powodu tego, w co w tobie nie funkcjonuje, z powodu twoich wad i słabości? Owszem twoja słabość może budzić twoją troskę, ale musi się to dokonywać w kontekście pewności, że Jezus cię kocha i nie opuści cię nigdy; że pozostanie wierny, pomimo twojej niewierności.(por. C.M. Martini, Ciemność i światło, Kraków 2012, s. 56-57)

  1. Przywilej.

Ten, który jest blisko Serca Bożego ma prawo pytać o więcej i znać największe tajemnice Ukochanego. A Ukochany nie odmawia udzielania odpowiedzi.

Umiłowany uczeń pyta Jezusa o zdrajcę – pyta o coś, o co mnie mają odwagi zapytać inni obecni Apostołowie, łącznie z Piotrem. Jest śmiały, może nawet zuchwały. Źródłem tej zuchwałości jest pewność bycia ukochanym zupełnie za darmo.

A Ty – potrafisz zadawać Jezusowi trudne pytania? Czy stajesz przed Nim w chwilach intymności, bezpośredniego bycia w Jego obecności , np. w czasie adoracji Najświętszego Sakramentu i pytasz Go o to co cię nurtuje? Masz gotowość słuchania tego, co On ma ci do powiedzenia, przyjmowania Jego nauki?

Rozmowa końcowa: Zakończ swoje spotkanie z Jezusem serdeczną rozmową. Rozmawiaj z Nim tak, jak umiłowany uczeń, który jest blisko Jego Serca. Opowiedz Mu wszystko, co kryje się w twoim małym, uczniowskim sercu.

Możesz tę medytację zakończyć słowami: „Miłuję Cię Pani mocy moja. Panie Ostojo moja i Twierdzo, mój Wybawicielu. Boże mój, Opoko moja, na którą się chronię, Tarczo moja, Mocy zbawienia mojego i Moja Obrono” (ps. 18, 2-3)

Zachęcam Cię także, abyś zanotował chociaż kilka myśli z tej modlitw,  niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.

Oprac. Anna wynagrodzicielka


PRZYSTANEK VI – NIEDZIELA PALMOWA

„Lecz podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda.” (J 19,33).

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).

Proś także o owoc tej modlitwy: Panie Jezu, proszę Cię dziś byś uczył mnie patrzeć na moje rany jak na coś, z czego może wypłynąć  Twoja Chwała. Ucz mnie podejmować moje rany, przeżywać je tak, jak Ty przeżywałeś swoje.  Ucz mnie patrzeć na moje rany jako na szczególne miejsce spotkania z Tobą.

 Wyobrażenie sobie miejsca: wyobraźsobieranę Boku Jezusa, z której wypływa krew i woda.

  1. Rana

Ewangeliczne opisy ostatnich chwil życia Jezusa są bardzo oszczędne w słowach. Wszyscy Ewangeliści z wyjątkiem św. Jana kończą relację z wydarzeń Golgoty opisem śmierci Chrystusa i Jego złożeniem do grobu. Jedynie św. Jan swoim miłosnym spojrzeniem dostrzega szczegół z pozoru nieistotny, który jednak świadczy o wielkiej nadziei.

Nawet po swojej śmierci Jezus nie przestaje się dawać w miłości. Pozwala otworzyć włócznią swój Bok, byśmy dostrzegli Jego Serce – Źródło miłości. Krew i woda są symbolami darów miłości Bożego Serca: krew – symbolizuje Eucharystię, żywą pamiątkę zbawczej ofiary krzyża; woda – jest symbolem sakramentu chrztu i daru Ducha Świętego, którego otrzymają wierzący w Jezusa. Krew wyraża ponadto rzeczywistą ofiarę niepokalanego Baranka złożoną za zbawienie świata, woda zaś –duchową płodność tej ofiary.

Otwarta Rana Jezusowego Boku nigdy się nie zabliźni, gdyż zadana została już po śmierci. Organizm Jezusa już nie zdołał tej rany zamknąć. Serce Jezusa nigdy się nie zamknie dla nas. Zawsze będzie otwarte. Zawsze będą z Tego Boku płynąć dla nas strumienie miłosierdzia. Zawsze każdy  może podejść i prosić oraz zaczerpnąć siły dla życia wiarą nadzieją i miłością.

  1. Uzdrowienie

Rana to  zawsze najczulsze miejsce, które chcemy schować głęboko, nie chcemy tego miejsca pokazywać innym. Każdy  z nas nosi w swoim sercu ranę. W życiu każdego z nas był moment, w którym zostaliśmy zranieni.

Z  rany wypływa krew i woda. Istota twojego życia wypływa z rany. Uzdrowienie nie przyjdzie przez udawanie, że rany nie ma. Uzdrowienie przyjdzie w decyzji, żeby uczynić ją raną chwalebną.

Panie Jezu, proszę Cię dziś byś uczył mnie patrzeć na moje rany z dumą, jak na coś z czego może wypłynąć moja siła. Ucz mnie podejmować moje rany, przeżywać je tak, jak Ty przeżywałeś swoje. Z dumą, jako dowody zwycięstwa, nie porażki.

Rozmowa końcowa: Zakończ swoje spotkanie z Jezusem prostym dialogiem, w którym oddasz Mu to czego doświadczyłeś. Opowiedz MU o swoich odkryciach, przeżyciach podziękuj za to czego doświadczyłeś.

Zachęcam Cię także, abyś zanotował chociaż kilka myśli z tej modlitw,  niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.

Oprac. Dorota,  wynagrodzicielka


drukuj